Hej! Trudno uwierzyć, że jest już listopad. W październiku do mojej szafy przybyło kilka ciekawych rzeczy. Najwięcej płaszczy - każdy zupełnie inny i każdy wyjątkowy. Od puszystego białego futerka, przez pudrowy wełniany w kształcie marynarki aż po różowy piankowy. Każdy z nich jest świetny i nie mogę się doczekać, aż zaprezentuję Wam je dokładniej. W zasadzie, to nie wiem kiedy dam radę pokazać wszystkie okrycia wierzchnie. Mam jedną dużą szafę wypełnioną samymi płaszczami. Istne szaleństwo ;) Ale przynajmniej dzięki nim jesień i zima nie wydają mi się już takie szare i ponure. Poza płaszczami pochwalę się nową klasyczną piankową sukienką - uwielbiam takie materiały, świetnie leżą i się nie gniotą. Do tego pudrowa torebka, cudowny sweter i ciepły szal. Bardziej ciepłe stylizacje nadciągają :) Do kolejnego postu!
- 2.11.14
- 30 Comments


