Monday, 18 August 2014

Hej! Uwierzycie, że spódniczki midi to te, które najbardziej mi się podobają? Nie mam ich zbyt wiele, ponieważ w sklepach rzadko je spotykam... no dobrze, wybredna też odrobinę jestem ;) Za to do tej midi nie mam żadnych zastrzeżeń, od razu wpadła mi w oko. Zestawiłam ją z delikatnym czarnym topem (ile ja się takiego naszukałam!) i czarnymi szpilkami. Jak Wam się podoba? :)



Saturday, 16 August 2014

Ostatnio w Rewalu byliśmy cztery lata temu. Wiele się przez ten czas zmieniło. Miasto było w budowie, jego główny skwer był rozkopany. Między jedną restauracją a drugą skakaliśmy po piasku. Teraz można korzystać z promenady, tarasu widokowego i głównego skweru. Jak zwykle nie zabrakło dobrych restauracji z pysznym jedzeniem, świetnymi drinkami i słodkimi naleśnikami. O kręconych lodach i gofrach chyba nie muszę wspominać ;) Byleby one robione były na świeżo (a nie gotowe i podgrzewane w mikrofali - niestety zdarzają się nawet nad morzem) z dodatkiem sezonowych owoców.

Trafiliśmy na piękną pogodę 24-27 stopni, delikatny wiatr, ciepła woda. Piasek potrafił poparzyć w stopy po drodze do wody. Słodkie lenistwo na plaży z szumem fal morskich w tle przerywały hasła "gorące naleśniki", "gotowana kukurydza" itp., ale trzeba przyznać, że ma to swój klimat. W końcu z tym też kojarzy mi się wypoczynek nad Bałtykiem.

Przez tych kilka dni spędzonych w Rewalu odwiedziliśmy znane nam już miejsca. Sprawdziliśmy, czy ryby, sałatki i naleśniki są tak samo pyszne jak poprzednio. Tak, nic się nie zmieniło, nadal jest smacznie. Pomimo szczytu sezonu, bez obaw znajdywaliśmy wolny stolik. W przeciwieństwie do wolnych pokoi, których brakowało. Było tłoczno, ale udało się wyciszyć i wypocząć. Z tego co widzę, to załapaliśmy się na ostatni tydzień pięknej pogody. W tym roku wyjątkowo dopisał lipiec i pierwsza połowa sierpnia. Cieszę się, że udało nam się wybrać nad morze chociaż na chwilę i nabrać nowych sił .:)

Wyprzedaż szafy - KLIK.



Thursday, 14 August 2014

Ta miętowa sukienka jest jedną z moich ulubionych, także pomimo, że nie jest ona nowością w mojej szafie i pojawiła się już na blogu, to postanowiłam pokazać Wam ją raz jeszcze. Idealnie sprawdza się w trakcie wakacji. Na samą myśl o ich zbliżającym się końcu przechodzą mnie ciarki. W końcu oznacza to nadchodzącą jesień. Z pewnością jak co roku będę próbować zatrzymać lato na jak najdłużej i udawać, że nic się nie dzieje... że w sklepach nie ma już długich kozaków, ciepłych swetrów i grubych kurtek... udaję, że ich nie widzę i spoglądam jeszcze tylko na letnie sukienki i spódniczki. ;) Ok, może trochę przesadzam, w końcu mamy dopiero połowę sierpnia, więc cieszmy się i korzystajmy z trwającego jeszcze lata! :)



Tuesday, 12 August 2014

Hej! Chciałam się przywitać i uciekam dalej korzystać z pięknej pogody. Wróciliśmy z Rewala. Krótki wyjazd pozwolił na chwilę oderwać się od codziennych obowiązków, poleżeć na plaży, najeść się pysznych ryb, lodów, gofrów i wykąpać się w morzu. Bałtyk chyba nigdy nie był tak ciepły! Piasek parzył w stopy, wiał ciepły wiatr, mogłam tak leżeć i leżeć i wsłuchiwać się w szum fal... Więcej zdjęć i dłuższa relacja z Rewala już wkrótce na blogu.



Friday, 8 August 2014

Przyznaję, że było mi ciężko zrobić ten wpis. Każda próba kończyła się płaczem. Chciałam jednak, aby taki post powstał. Ode mnie dla niego. Arona nie ma z nami już dwa miesiące. Sprawiał nam radość przez ponad 8 lat. Był moim pierwszym psem, najcudowniejszym towarzyszem, członkiem rodziny i częścią mnie. Kocham go całym sercem, tęsknię jak szalona, nie potrafię zrozumieć i nie mogę się z tym pogodzić. To nie był odpowiedni czas, ale wiem, że nigdy by nie był. Odszedł niespodziewanie, ale w naszych sercach pozostanie na zawsze.

Pamiętam, gdy pewnego dnia, na początku wakacji rodzice zaciągnęli mnie do samochodu i nie chcieli powiedzieć gdzie jedziemy. Gdy już dotarliśmy na miejsce i wysiedliśmy, nie miałam pojęcia gdzie jesteśmy i po co przyjechaliśmy. Nagle do bramy jednego z domów zbiegła się cała gromada psów. Duże berneńczyki i ich szczeniaki. Zapiszczałam z wrażenia i nie mogłam uwierzyć w to, co widzę. Rodzice sprawili mi ogromną niespodziankę i podarowali psa. Małą czarną kulkę, którą jak tylko wzięłam na ręce od razu pokochałam. Kręcona sierść, różowy brzuszek, piskliwy szczek i małe ciemne oczka, które wpatrywały się we mnie. Od tego momentu Aron i ja nie rozstawaliśmy się. Całe wakacje spędziliśmy na wspólnej zabawie, spacerach i nauce.



5 tygodni

Tuesday, 5 August 2014

Pierwszy sierpniowy zestaw utrzymany w pastelowych odcieniach. Szpilki w kolorze baby blue już znacie, pozostałe rzeczy to jedne z ulubionych, które ostatnio pojawiły się w mojej szafie. Polubiłam to połączenie kwiecistych spodni z delikatną pudrową górą. Dajcie znać co sądzicie. Miłego dnia!



blog o modzie, blog modowy, moda, stylizacje, najnowsze trendy, co jest modne, szafiarka, opinie o kosmetykach, recenzje kosmetyków, kosmetyki, lifestyle, blogi o modzie, blogerka modowa, blog lifestylowy, kobieta, polski blog o modzie, sport, trening, jogging
Copyright © 2014 DaisyLine. Wszystkie zdjęcia na tym blogu są chronione prawami autorskimi, ich kopiowanie / używanie bez zgody autora jest zabronione.