Dzisiaj chciałam zaprezentować Wam mój strój podczas biegania w temperaturze bliskiej zeru. Tak, jak wspominałam w poprzednim poście - nie ma złej pogody na bieganie, może być tylko zły strój. Podstawa to dobrze dobrane buty i ciepła odzież odprowadzająca pot. Żadnej bawełny, która będzie kleić się do ciała i może zagwarantować późniejsze leżenie w łóżku. W tym przypadku poliester jest naszym przyjacielem. ;)
Ważna jest również zasadza +10 stopni. Jeśli na dworze są 3 stopnie powyżej zera, to ubierzcie się tak, jakby było 13. Chociaż może wydawać się to absurdalne i ciężko będzie przemóc się i wyjść na dwór w lekkiej bluzie, to uwierzcie mi, że ta zasada się sprawdza. Przez pierwszych kilka minut będzie trochę chłodno, ale po chwili w środku zimy poczujecie wiosnę. ;)
Ważna jest również zasadza +10 stopni. Jeśli na dworze są 3 stopnie powyżej zera, to ubierzcie się tak, jakby było 13. Chociaż może wydawać się to absurdalne i ciężko będzie przemóc się i wyjść na dwór w lekkiej bluzie, to uwierzcie mi, że ta zasada się sprawdza. Przez pierwszych kilka minut będzie trochę chłodno, ale po chwili w środku zimy poczujecie wiosnę. ;)
Dzisiaj była idealna pogoda do biegania. Delikatny wiatr, słońce i 6 stopni powyżej zera. Do tego towarzystwo męża i można biegać i biegać ile sił w nogach. Miałam na sobie jedynie dwa t-shirty na długi rękaw (jeden ze stójką) i było mi bardzo ciepło (plus oczywiście rękawiczki i czapka). Jutro ma być 11 stopni - to dopiero będzie coś. Wiosna w środku zimy. :)

- 6.1.14
- 66 Comments

