Właśnie zdałam sobie sprawę, że szary to mój ulubiony kolor. Do tej pory bez problemu powiedziałabym, że jest to pudrowy róż, ale przyglądając się bliżej zawartości mojej szafy stwierdzam, że najwięcej rzeczy mam właśnie w tym kolorze. Nawet poza szafą, w całym domu najwięcej jest bieli i szarości. Śmiało więc mogę stwierdzić, że to kolor idealny nie tylko do noszenia na co dzień, ale stanowi też świetną bazę do wnętrz. W wiosennych stylizacjach z pewnością będzie u mnie dużo delikatnych odcieni. Ostatnio nie przepadam za nasyconymi barwami, mogłabym nosić same gładkie rzeczy lub w delikatne kwiatowe wzory. Kobieta jednak zmienną jest, więc może kiedyś się to odmieni, póki co kolejny zestaw w jasnych barwach. Dajcie znać co sądzicie. :)

- 6.5.15
- 42 Comments

