Jeśli śledziliście mój Instagram, to z pewnością wiecie, że kilka ostatnich dni spędziliśmy razem z mężem w Barcelonie. Od dłuższego czasu mieliśmy ochotę wyrwać się gdzieś dalej na kilka dni... Zastanawialiśmy się nad Rzymem, Madrytem, Lizboną... ostatecznie wybór padł na stolicę Katalonii i uważam, że był to strzał w 10! Trafiliśmy na piękną pogodę, w jeden dzień było aż za gorąco. Było głośno, tłoczno i upalnie a pomyśleć, że to dopiero kwiecień. Jednego jestem pewna - nie chciałabym zwiedzać Barcelony w sezonie. Było dużo turystów i bardzo ciepło a miasto nie zasypia, na ulicach jest wieczny ruch i hałas.
Jak zwykle po powrocie do domu ciężko wrócić do codziennych obowiązków. ;) Przeglądanie zdjęć zajęło mi sporo czasu, nie mogłam się zdecydować które dla Was wybrać, dlatego post pojawia się z małym opóźnieniem. Dzisiaj zabiorę Was na krótką wycieczkę po Barcelonie. Za typowego przewodnika robić nie będę, ponieważ historia miasta jest bogata i o każdym zabytku można by pisać i pisać, ale w kilku słowach przybliżę Wam co udało nam się zobaczyć. :)

Jak zwykle po powrocie do domu ciężko wrócić do codziennych obowiązków. ;) Przeglądanie zdjęć zajęło mi sporo czasu, nie mogłam się zdecydować które dla Was wybrać, dlatego post pojawia się z małym opóźnieniem. Dzisiaj zabiorę Was na krótką wycieczkę po Barcelonie. Za typowego przewodnika robić nie będę, ponieważ historia miasta jest bogata i o każdym zabytku można by pisać i pisać, ale w kilku słowach przybliżę Wam co udało nam się zobaczyć. :)

- 24.4.16
- 30 Comments

