Dzisiaj chciałam napisać Wam o moim nowym podejściu do zakupów i regularnym wprowadzaniu minimalizmu w garderobie. Przy okazji chciałam też pochwalić się nowymi zdobyczami. ;) W mojej szafie zawitała piękna koronkowa sukienka (znalazłam ją na romwe) o długości do połowy łydek (dlaczego w sieciówkach tak rzadko można spotkać koktajlowe sukienki tej długości?), idealna na przyjęcia i na zbliżającą się rocznicę ślubu. Poza tym w nowej kolekcji Mohito wynalazłam wygodny czarny kombinezon z lejącym dekoltem i kieszeniami. Będę go nosić zarówno na co dzień do białych trampek, jak i w wersji bardziej eleganckiej do szpilek i z marynarką. Cały czas próbuję zrobić dla Was w nim zdjęcia, ale pogoda jest kapryśna - albo pada, albo tak mocno wieje, że boję się porwania przez wiatr podczas sesji. ;) Jeśli o brzydkiej pogodzie mowa, to na wyprzedażach w Zarze udało mi się kupić piękny płaszcz w kształcie litery A z okrągłym kołnierzykiem. Będzie cierpliwie czekał na jesień i wiosnę.


- 28.7.15
- 41 Comments

