Nowe seriale warte uwagi cz. II

18.2.18

Moim sprawdzonym sposobem na przetrwanie zimowych i jesiennych wieczorów jest oglądanie ulubionych seriali. Sama kablówka mogłaby dla mnie nie istnieć, bo to sprawdzone seriale są moim sposobem na relaks. Wieczór, coś słodkiego, ciepły koc, świeczki i ekipa na kanapie i można zaczynać seans. ;) Ostatnio pojawiło się wiele nowych, więc postanowiłam przybliżyć Wam te, które oglądam lub oglądałam (i czekam na kolejny sezon) i są warte zainteresowania. Jeśli ominęła Was pierwsza część tego postu, to zapraszam tutaj. Dzisiaj pora na kontynuację i przedstawienie 3 nowych tytułów. :) Każdy zupełnie z innej beczki, odmienne wątki, ale każdy wciągający i warty poznania. Gotowi? Zaczynamy.



Sam w sobie American Horror Story jest może już Wam znany, ale należy pamiętać, że każdy kolejny sezon to zupełnie inna historia. Każdy (poza piątym Hotel) bardzo mi się podobał, więc z chęcią oglądam kolejne i tak ostatnio wyszedł (podobno ostatni) Kult. W rolach głównych niezastąpiona Sarah Paulson (uwielbiam ją!) i Evan Peters. Ten sezon to szalona historia, którą ciężko krótko opisać. Spokojnie można zacząć oglądać pierwsze odcinki i samemu stwierdzić, czy nas zainteresuje. Mnie wyjątkowo wciągnął od pierwszego epizodu i uważam, że warto go włączyć dla samej Sary Paulson, która świetnie gra. Chociaż sezon zaczął się super, zaintrygował i dobrze się go oglądało, to przyznam, że ostatnie odcinki były już delikatnie męczące. Zbyt mocno został moim zdaniem rozwinięty wątek polityczny i zbytnio naciągane było przywództwo głównego bohatera Kaia. Nie ujmuje to jednak całej fabule Kultu, która była wyjątkowo na czasie biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia w USA.


Drugi serial, o którym chciałam Wam dzisiaj wspomnieć to nowość na Netflixie. W lipcu 2017 wyszedł dopiero pierwszy sezon (który ma tylko - za to bardzo dobrych - 10 odcinków), ale uważam, że był totalnym hitem. Ozark to coś świeżego, zupełnie innego, delikatnie mrocznego i niesamowicie wciągającego. Z niecierpliwością czekam na drugi sezon, który ma być w tym roku, ale nie podano jeszcze dokładnej daty. O czym on jest? W skrócie to historia księgowego, który jest podejrzany o kradzież mafijnych pieniędzy i aby się zrehabilitować musi przenieść się z całą rodziną z Chicago do małego miasteczka, w którym będzie prał brudne pieniądze dla kartelu narkotykowego.  Główną rolę gra Jason Bateman (Marty Byrde), który jest również producentem wykonawczym i wyreżyserował kilka odcinków. Śmiejemy się z mężem, gdy mamy jakiś problem, że nie jest tak źle, Marty ma gorzej. ;) On na prawdę nie ma lekkiego życia i aby się o tym przekonać zachęcam Was do obejrzenia tego serialu, z pewnością nie będziecie żałować. :)


Na koniec kolejny mocny punkt. Zupełnie inny gatunek niż wspomniane wyżej tytuły. This Is Us, czyli Tacy jesteśmy to można by powiedzieć typowy serial o życiu. Nie jest on jednak oklepany jak wszystkie inne telenowele. Ma w sobie to coś, co powoduje, że ogląda się go bardzo dobrze i został doceniony przez krytyków. Miał nominacje m.in. do nagrody Emmy i Złotych Globów w kategorii najlepszy serial dramatyczny, a jeden z głównych aktorów Sterling K. Brown otrzymał te nagrody w kategorii najlepszy aktor w serialu dramatycznym. W pierwszym odcinku poznajemy Rebeccę i Jacka Pearsonów, którzy oczekują na narodziny trojaczków. Każdy sezon ma 18 odcinków (gdzie te czasy, kiedy seriale miały tyle epizodów - super!), w których poznamy losy głównych bohaterów przeplatane w czasie. Serial emitowany jest przez NBC, ale obecnie można go oglądać na Foxie. Jeśli więc macie ochotę na serial po prostu o życiu, ale taki, który Was wciągnie i którego każdy odcinek minie jakby trwał 10 minut, to zachęcam do zapoznania się z nim. :)
*źródło zdjęć: www.filmweb.pl

You Might Also Like

2 komentarze