Buongiorno! Popijając pyszne włoskie cappuccino (za którym tak tęskniłam i już wiem, że będzie mi go brakowało) publikuję dla Was kolejną stylizację i zdjęcia z podróży. Tym razem będzie to pierwsze włoskie miasto, do którego dotarliśmy - Werona. Słynie ono m.in. z historii miłości Romea i Julii, posiada okazałą Arenę, czyli starożytny rzymski amfiteatr oraz zamek Castelvecchio. Miejsca te są oczywiście pełne ludzi a to, co dzieje się pod balkonem Julii to istne szaleństwo. Ja polubiłam to miasto za wspaniałe kamienice z pięknymi balkonami pełnymi kwiatów. Za to, że wystarczy odejść kilka kroków od punktu turystycznego, aby było już bardziej kameralnie i spokojnie. Miasto nie jest tak duże, jak inne słynne włoskie miasta, dzięki czemu czuliśmy się w nim bardzo dobrze. W samym centrum wszystko jest blisko siebie, więc nie ma nawet potrzeby korzystania z komunikacji miejskiej.
Moja stylizacja podczas zwiedzania to lekkie espadryle i przewiązywaną w pasie sukienką w kratkę. Do tego dobrałam torebkę w poziomki, która pasuje do większości wakacyjnych zestawów. Z biżuterii postawiłam na komplet ze złota z nowej kolekcji Indali. Bardzo lubię takie delikatne dodatki, kompletnie nie czuję, że mam ją na sobie i wygląda bardzo subtelnie. Co sądzicie? Dajcie znać jak Wam się podoba zestaw i Werona. :)
Moja stylizacja podczas zwiedzania to lekkie espadryle i przewiązywaną w pasie sukienką w kratkę. Do tego dobrałam torebkę w poziomki, która pasuje do większości wakacyjnych zestawów. Z biżuterii postawiłam na komplet ze złota z nowej kolekcji Indali. Bardzo lubię takie delikatne dodatki, kompletnie nie czuję, że mam ją na sobie i wygląda bardzo subtelnie. Co sądzicie? Dajcie znać jak Wam się podoba zestaw i Werona. :)

- 20.9.17
- 20 Comments





