Dwa tygodnie temu, gdy lecieliśmy do Londynu, wstaliśmy o godzinie 4 rano (a raczej wypełzliśmy z łóżka jak ślimaki) i pomyślałam sobie "Co mi przyszło do głowy, żeby lecieć o tej godzinie? :/". Celowo wybrałam poranny lot, aby móc cały dzień spędzić na zwiedzaniu. Oczywiście w planach miałam ucięcie sobie małej drzemki w samolocie - nic bardziej mylnego. Jak zwykle trafiliśmy na głośnych pasażerów i nawet moja ulubiona dmuchana poduszka, która zawsze towarzyszy mi w samolocie, nie pomogła mi w zaśnięciu. W Londynie byliśmy przed 8 rano i mieliśmy cały dzień na poznanie jego. Jak się później okazało, największe atrakcje udało nam się zobaczyć zaskakująco szybko. Około godziny 16 mieliśmy już odhaczone wszystkie punkty "Must see". Mój ukochany mąż spisał się na medal wcielając się w rolę przewodnika. Przed wyjazdem wirtualnie "zapoznał się" z Londynem i wiedział co, gdzie i jak, a ja nie musiałam się o nic martwić. :*
Wieczorem udaliśmy się zobaczyć jeszcze Soho i Chinatown. Wyczerpani po pierwszym dniu zwiedzania pozostały wolny czas spędzaliśmy relaksując się w Hyde Parku i pobliskich dzielnicach. Nasz hotel znajdował się na Sussex Gardens w dzielnicy Bayswater. Spokojne miejsce przepełnione pięknymi kamienicami z kameralnymi hotelami. Świetny punkt wypadowy zarówno do Hyde Parku, jak i wszystkich atrakcji. W bliskiej odległości znajdują się stacje metra Paddington, Edgware Rd, Lancaster Gate i Marble Arch, z których szybko można dostać się w każde ważne miejsce Londynu. Zaraz obok znajduje się Edgware Road - dzielnica arabska z licznymi restauracjami i kawiarniami, z których unosi się zapach sziszy. Kilka kroków i trafimy do Hyde Parku - jednego z największych i najliczniej odwiedzanych parków. To świetne miejsce zarówno na rodzinny wypad, spotkanie towarzyskie, randkę, jak i uprawianie sportu. Ach, ile ja bym tam miała tras do biegania! Rozpisałam się, ale już kończę i życzę miłego oglądania zdjęć. Pa!
Wieczorem udaliśmy się zobaczyć jeszcze Soho i Chinatown. Wyczerpani po pierwszym dniu zwiedzania pozostały wolny czas spędzaliśmy relaksując się w Hyde Parku i pobliskich dzielnicach. Nasz hotel znajdował się na Sussex Gardens w dzielnicy Bayswater. Spokojne miejsce przepełnione pięknymi kamienicami z kameralnymi hotelami. Świetny punkt wypadowy zarówno do Hyde Parku, jak i wszystkich atrakcji. W bliskiej odległości znajdują się stacje metra Paddington, Edgware Rd, Lancaster Gate i Marble Arch, z których szybko można dostać się w każde ważne miejsce Londynu. Zaraz obok znajduje się Edgware Road - dzielnica arabska z licznymi restauracjami i kawiarniami, z których unosi się zapach sziszy. Kilka kroków i trafimy do Hyde Parku - jednego z największych i najliczniej odwiedzanych parków. To świetne miejsce zarówno na rodzinny wypad, spotkanie towarzyskie, randkę, jak i uprawianie sportu. Ach, ile ja bym tam miała tras do biegania! Rozpisałam się, ale już kończę i życzę miłego oglądania zdjęć. Pa!

- 23.6.14
- 20 Comments

